Parsowane

NKJP_1M_1202000012/morph_185-p/morph_185.72-s

Z pewnym smutkiem i właściwą mu ironią opowiada, że trudno mu było wejść do Kościoła, bowiem w tym samym czasie opuszczały go tłumy katolików, głuchych na jego desperackie zapewnienia, że idąc w kierunku tzw. nowoczesnego świata skazują się na bezdomność, a postoświeceniowa kultura nie zapewni im nie tylko zbawienia wiecznego, ale nawet krótkiego szczęścia.