Parsowane

NKJP_1M_2004000000301/morph_34-p/morph_34.62-s

Wiatr rozwiewał mu włosy w kolorze obierek i wyciskał łzy z oczu obrysowanych węglem, a on liczył piętra i w myślach urządzał imieniny, otwierał barek nieistniejącej meblościanki.